Fuerteventura w 12 godzin

Opuszczamy na chwilę wulkaniczne Lanzarote i przenosimy się na Fuerteventurę. Fuerta - jak często nazywają ją Polacy, poszczycić się może byciem NAJ- na tle pozostałych Wysp Kanaryjskich w kilku kategoriach:
- najstarsza (powstała 21 milionów lat temu)
- najsilniejsze wiatry
- najbliżej Afryki (niespełna 100 km)
- najpiękniejsze plaże (o czym spróbuję was przekonać w jednym z kolejnych wpisów)
- najdłuższa linia brzegowa (ponad 340 km)
- najcieplejsza (najwyższe średnie roczne temperatury)
- najbardziej płaska 
- najpopularniejsza urlopowa destynacja (wygrana w plebiscycie TripAdvisora w 2013 r.)
- najrzadziej zaludniona (średnio 52 osoby na kilometr kwadratowy)

Fuerteventura - źródło: google.pl

Fuerteventurę i Lanzarote dzieli niespełna 20 kilometrów. Grzechem byłoby nie skorzystać z okazji przemieszczenia się na sąsiednią wyspę, dlatego planując urlop podjęłam decyzję, by jeden dzień spędzić na Fuerteventurze. Absolutnie nie twierdzę, że to wystarczający czas na dokładne poznanie wyspy i dotarcie w każdy ciekawy zakątek. 12 godzin wystarczy jednak, aby objechać Fuertę i zobaczyć najpiękniejsze miejsca, zasmakować lokalnego kolorytu i chwilę poleżeć na złotym piasku.

Kiedy dysponuje się tak ograniczonym czasem i jednocześnie ogromną ciekawością świata, trzeba być gotowym na kompromis i pewne ustępstwa. Wcześniej opracowaną trasę zmieniałam kilkakrotnie, co rusz dopisując i wykreślając kolejne punkty wycieczki. Finalnie udało się stworzyć  (a później zrealizować) program dwunastogodzinnego pobytu na Fuerteventurze :)

Na Fuerteventurę dostać można się wyłącznie z portu w Playa Blanca. Prom dopływa do miejscowości Corralejo. Trasę pomiędzy wyspami regularnie obsługuje dwóch armatorów: Naviera Armas (odrobinę tańszy i wolniejszy) oraz Fred Olsen Express (nieco droższy, ale szybszy). My płynęliśmy Fredem Olsenem - za podróż w obie strony zapłaciliśmy około 120 €. Jeśli podróżujecie bez samochodu możecie wybrać jeszcze prom Lineas Romero Martimas - koszt rejsu dla dwóch osób to około 54 €.

Jeśli tak jak my będziecie przemieszczać się pomiędzy wyspami wynajętym samochodem, to pamiętajcie, by w wypożyczalni dowiedzieć się, czy zezwala ona na zabranie pojazdu na prom oraz o to, czy wasze ubezpieczenie działać będzie również na Fuerteventurze. Ja zapytałam o te kwestie mailowo już na etapie rezerwacji - otrzymałam wówczas odmowną odpowiedź. Miałam małą zagwozdkę - przejechać na Fuerteventurę na własne ryzyko i głęboko wierzyć, że nic złego się nie wydarzy, czy na ten jeden dzień skorzystać z oferty innej wypożyczalni (np. Cabrera Medina). Skłaniałam się ku drugiej opcji, jednak już na miejscu, przy podpisywaniu umowy z PlusCar, okazało się, że nie warto sugerować się informacjami, jakie dostałam w mailach z centrali - bez problemu możemy zabrać naszego wypożyczonego Peugeota na wycieczkę promem, co więcej, jeżeli nasz pobyt na Fuercie nie przekroczy doby, ubezpieczenie pokryje ewentualne szkody. Poinformowano nas również, by przy odprawie pokazać umowę wypożyczenia samochodu - nas w porcie poproszono wyłącznie o bilety i dowody tożsamości, jednak możliwe, że wasz armator wymagać będzie okazania takiego dokumentu, lepiej mieć go przy sobie.

Prom Armas

Rejs na Fuerteventurę trwa około 30 minut. Promy kursują naprzemiennie co godzinę - jeśli Armas wypływa o 10.00, to Fred Olsen wyruszy o 11.00. Analogiczne sytuacja wygląda w porcie w Corralejo. Rezerwując bilety na prom, musicie z góry określić zarówno godzinę wypłynięcia, jak i powrotu. Dlatego zachęcam, by już wcześniej zdecydować ile czasu będziecie potrzebować na pobyt na wyspie wiatrów: czy zamierzacie tylko poplażować na wydmach w Corralejo, czy raczej dotrzeć aż do półwyspu Jandia na samym południu. Mi w planowaniu trasy i obliczeniu czasu przejazdu pomiędzy kolejnymi punktami bardzo pomogły mapy Google (proste, a jednocześnie sprawdzone narzędzie) oraz tradycyjna, papierowa mapa.

Z Lanzarote wypłynęliśmy o 7.10, a nasz rejs powrotny zarezerwowaliśmy na 19.00. Należy pamiętać, by w porcie pojawić się co najmniej 20 minut wcześniej. Jeśli doliczyć jeszcze około 40-minutowy dojazd do miejscowości Playa Blanca, poranną toaletę i pakowanie manatków, to wstać musieliśmy tuż po 5.00. Godzina dość zabójcza, biorąc pod uwagę to, że przecież jesteśmy na urlopie ;)

Płyniemy :) Jest bardzo wcześnie, ale humory dopisują

Przed 8.00 dobijamy do portu w Corralejo - zaczyna się nasza podróż przez Fuerteventurę :) Do dyspozycji mamy 11 godzin, a do przejechania około 250 kilometrów. Planujemy objechać wyspę dookoła, zatrzymując się w kilku charakterystycznych punktach. Trasa przedstawia się następująco:

ODCINEK 1: Corralejo → Betancuria (przez miejscowość La Oliva i Tefia, trasą obok świętej góry Tindaya)


ODCINEK 2: Betancuria → Pajara (ze słynnym punktem widokowym Mirador del Risco de Las Peñas)


ODCINEK 3: Pajara → Ajuy (tutaj zabawimy nieco dłużej - czeka nas piesza wycieczka do jaskiń i obiadek)


ODCINEK 4: Ajuy → Morro Jable (przez miejscowość La Pared i cały półwysep Jandia)


ODCINEK 5: Morro Jable → Parque Natural de Corralejo (przez całe wschodnie wybrzeże z przystankiem na plażowanie)


ODCINEK 6: Parque Natural de Corralejo → Corralejo (powrót do portu)



Wcześniej ułożony plan udało nam się zrealizować - na prom powrotny zdążyliśmy "na styk" :) Na wypadek, gdyby został nam zapas czasu, byłam przygotowana do odwiedzenia jeszcze jednej miejscowości - El Cotillo, słynącej z malowniczych zatoczek. Niestety - tam nie udało nam się dotrzeć, ale może ktoś z Was odwiedził to miasteczko i podzieli się swoimi wrażeniami.

A w kolejnych trzech wpisach przeczytacie o naszych wrażeniach z objazdu Fuerteventury. Stay tuned!

1) Przez góry Fuerteventury
2) Pirackie jaskinie w Ajuy
3) Europejska Dominikana

Komentarze

  1. Trochę zazdroszczę ciepła, oraz malowniczych widoków. Z przyjemnością zobaczyłabym to na własne oczy, lecz niestety na kilka czynników taki pomysł musi zostać odłożony w czasie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to z własnego doświadczenia - mieliśmy aż pięcioletnią przerwę w podróżowaniu, czasem tak bywa, ale jak sama pisałaś u siebie na blogu - wtedy warto cieszyć się trwającą chwilą, zamiast czekać na jakieś "kiedyś". Mam nadzieję, że wszystko się poukłada tak, że za jakiś czas wyruszysz w podróż swoich marzeń.
      Dziękuję za odwiedziny! :)

      Usuń
  2. Fajny pomysl z ta wycieczka ,my utknelismy w Coralejo ale nie zalujemy ;) bylo super. Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kanary zawsze super :) Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam do śledzenia jej dalszego przebiegu :)

      Usuń
  4. Też byliśmy na Święta Bożego Narodzenia w Corallejo i zrobiliśmy sobie wycieczkę w koło wyspy coś niesamowitego zakochalam się w tej wyspie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuerteventura jest fantastyczna! Zazdroszczę Świąt pod palemką :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz pozostawić ślad po swojej wizycie :)
Zapraszam do komentowania!

Zobacz również